Poszukiwanie

rozszerzone

Niecierpliwość motyli i inne opowiadania

Inne/
#Powieść #Opowiadanie #Inne #Krótkie formy #miłość #przeznaczenie #erotyka #inicjacja #wyobraźnia
ocena 0 (głosów: 0)

Opis książki:

Niecierpliwość motyli i inne opowiadania
Do końca marca za darmo! Opowieść z puzzli; wydarzenia z życia Mateusza, rozgrywające się w rożnych momentach jego życia - od połowy lat siedemdziesiątych do początku XXI wieku. Miłość, przyjaźń, inicjacja i motyle to motywy łączące zbiór opowiadań, prezentujących kilka zdarzeń, z których jedno wpływa na następne. Te historie wyobraziły się naprawdę. Książka zawiera również opowiadanie pt. "Schoolfobia" ze zbioru „Oczodołem” będące swego rodzaju wariacją na temat dowcipu i schematu fabularnego. "Podniebna reminiscencja" FRAGMENT [...] To był znów ten las i drzewa z opuszczonymi pod ciężarem śniegu ramionami. Słyszał skrzypienie przechadzki po śnieżnym puchu i widział miliony wirujących śnieżynek. Zatrzymali się na samym środku drogi i nie przejmowali się tym, że ktoś z nadjeżdżającego samochodu może ich w porę nie dostrzec. Nie przeszkadzał im chłód i płatki śniegu na powiekach. Zimne twarze i gorące usta, wciąż niemogące się nawzajem nasycić czymś, co zawsze przypominało mu jedzenie brzoskwiń. Pochłaniali się wzajemnie; przenikali na wskroś swoje drżące ciała – spleceni, szaleni… I te ręce szukające wszystkich możliwych dróg, i jej włosy w śniegu – mokre, lecz wciąż miękkie jak poduszka, w którą wtulony śnił o nich co noc. I te oczy – jak dwa dodatkowe światy, dwie gwiazdy, po które nie sięgasz, bo nie wiesz, którą wybrać. Świat kręcił się wokół nich, drzewa pochylały się, zaglądając im przez ramiona do samego centrum ich wszechświata. A kiedy wtulili się w siebie już tak blisko, że nie mogli oddychać, wydawało się, że motyle wydostały się na zewnątrz i zaczęły wirować razem ze śniegiem. A oni unieśli się razem z nimi i odlecieli tak wysoko, że zobaczyli z góry siebie i ten las, i śnieg, i motyle. Uniesieni na skrzydłach, z których wcześniej nie umieli korzystać. Uniesieni tak bardzo, iż nie chcieli na powrót dotknąć Ziemi; tej samej, na której ich związek był zakazany i niemożliwy. W końcu stracili równowagę. Może któreś z nich zwątpiło na chwilę, może to światła nadjeżdżającego samochodu lub powiew niesprzyjającego im wiatru. Wracali do auta, trzymając się tak mocno za ręce, jakby bali się zgubić w ciemnościach. – To było takie… – Wiem – przerwała mu i uśmiechając się, wzięła jego twarz w dłonie. Uspokoiła jego ciało i zmysły tym swoim błyskiem w oczach i uśmiechem, za który dałby się zabić… [...] ---------------------------- "Schoolfobia" - FRAGMENT [...] Gapiąc się w sufit, próbował w chaosie poprzebudzeniowych myśli dociec najbardziej istotnej w tym momencie prawdy: jaki to dzień tygodnia, skoro ten dzwoniący kat jego sennych marzeń miał prawo znów pozbawić go niejawnych przyjemności. – Ja pier-do-lę! – zaklął melodyjnie, kiedy odkrył, że to poniedziałek. – Jeszcze pięć dni do weekendu… – Synku? Wstałeś? No tak… Wspólniczka budzika już czaiła się na wszelki wypadek pod drzwiami, by przybyć z odsieczą, gdyby zawiódł i musiała własnoręcznie dobić sen. Jedyną dobrą rzecz więźnia codzienności. – Tak, mamo, tak… Wstałem… – A mnie się zdaje, że jesteś jeszcze w łóżku… Synku? – Mamo, daj żyć,dopiero poniedziałek! – Co tam marudzisz? – Nie bardzo wiedziała, o co mu chodzi. – Wstań, syneczku, bo spóźnisz się do szkoły. Szkoła… Czy mógł bardziej nienawidzić słowa, za którym krył się jego największy koszmar? – Śniadanie gotowe! – Dobrze, mamo! – mruknął, przeciągając żałośliwie ostatnie słowo, a podniósłszy się z łóżka i postawiwszy stopy na podłodze, cicho podsumował nieprzyjemny moment życia: – Ku… …ć! – Coś mówiłeś, synku? – Że... pora wstać… Już idę, mamo! Gdy już miał za sobą łazienkowe rytuały, usiadł przy kuchennym stole jak zwykle plecami do okna, ale i tak zdążył nieświadomie przez nie spojrzeć i dostrzec zarys znienawidzonego budynku szkoły. – Kiedyś zamuruję to okno – rzekł naburmuszony, dobierając się do jajecznicy. [...]
[zobaczyć pełny tekst]

Nowoczesne technologie pozwalają, zebrać na małym urządzeniu wiele ebookow i czytać je w dowolnym miejscu i czasie. Aby cieszyć dzieło literackie nie trzeba szukać książek w bibliotekach, wystarczy znaleźć go w Internecie i Pobierz wymagany tekst. Ta strona została zebrali literatury w formatach: jar, jad, TXT, FB2, EPUB, doc , nadaje się do czytania na urządzeniach mobilnych (telefonów komórkowych, smartfonów, PDA, tabletów, odtwarzacze MP3, bookreaders) , jar (Java Archive) - to jest spakowany plik, który może być używany w telefonach komórkowych. W tym archiwum można przesłać zebrać & nbsp; do telefonów, aplikacji i książek. FB2 (FictionBook) - formatowany tekst elektroniczny XML-dokumentów, w których każdy element, a opisane wcześniej zdefiniowanych atrybutów znacznika. Odpowiednio przygotowany tekst elektroniczny FictionBook zawiera wszystkie niezbędne informacje na temat książki - tekst strukturalny, ilustracji, tytuł, rok wydania, autora. EPUB (książka) - to jest plik ZIP, skompresowane w sposób szczególny. To archiwum zawiera. & Nbsp; sformatowane pliki (XHTML), dodatkowe pliki ilustracje, czcionki i tak dalej

ładowanie tekstu...
Proszę czekać.
Nie czytaj na monitorze komputera, dbaj o swoje oczy! Kup książkę, wspieraj autora i wydawcy

Akcji książki

• Dodaj tag
dodać

Po zatwierdzeniu przez moderatora tag pojawi się na liście tagów
• Dodaj do listy
dodać

Dodano do listy!
• Dodać cytat
kopia dodać

Cytaty zapisany